Oto one-Nasze pisadzki
Już chodzimy po domku, jest rewelacyjnie.Przyjechała nasza wanna, przez kilka dni musi stacjonowac na dworze-:)
Już chodzimy po domku, jest rewelacyjnie.Przyjechała nasza wanna, przez kilka dni musi stacjonowac na dworze-:)
Firma od posadzek uwinela sie dzisiaj bardzo szybko. Pierwsz chyba firma do ktorej nie mam zadnych zarzutow. Sami jeszcze doradzili i zrobili wszystko ta jak ma byc. Zadowoleni jestesmy i z powodzeniem mozemy polecic. Niestety nie mam zdjec,dopiero jak bedzie mozna wejsc to zrobie. Wylali rowniez nam balkon i sami ulozyli wszystko pod beton. Wyszlo nam ponad 150 metrow kwadratowych. Teraz nie moge sie doczekac, kiedy bedziemy chodzic po srodku. W koncu zadnych rur nie widac i tak czysciutko sie zrobilo. Za dwa tygodnie bierzemy sie za wykonczenia. Musze rozgladac sie za sprzetem do kuchni, bo wymiary dokladne musze podac firmie, ktora zrobi nam meble. Teraz troche uorzadkujemy plac. Myslalam, ze piasek caly pojdzie, a tu kilka ton zostalo i zas bedzie zajmowal miejsce. Pozdrawiam!
Jutro rano nareszcie zalewamy posadzki. Podlogowka gotowa, wszystko przyszykowane. Jak widzicie mamy inne drzwi niz te co wczesniej dodawalam, ale tamte na ktore czekalam miesiac przyszly uszkodzone i juz na miejscu wybralam inne. Teraz czekam na zwrot kasy. Wanna takze nie dojechala, bo dostawca sie spoznial.Ponoc ma byc na dniach. Piasek czeka, cement tez. Oby juz nic nie stanelo na przeszkodzie i ekipa sie wstawila na budowie rano. Pozdrawiam!
U nas troszke sie dzieje. Ulozony mamy styropian na dole, troche mamy opoznienie, bo miedzy czasie obnizalismy jetki na strychu. Musielismy zamowic nowe belki. Zamowione drzwi wkoncu dojechaly, dziasiaj przyszli panowie je matowac. Ale oczywiscie nie obeszlo sie bez problemu. Okazalo sie, ze po miesiacu czekania drzwi dojechaly i to uszkodzone a rama byla w innym kolorze. Normalnie szok!Zglosilismy reklamacje, maja nam oddac kase a my odrazu w auto i po nowe drzwi. Udalo sie je odrazu przywiesc na budowe i panowie przyjechali drugi raz i wstawili. Wszystko na wariackich papierach-:) a jeszcze w nocy wyjezdzamy na wakacje. Tynki juz poschly, jak wrocimy to dopiero zalejemy posadzki. W poniedzialek rozloza nam podlogowke. Kupilismy juz wiekszosc kafli, brakuje nam tylko na sciane do kuchni i do kotlowni. Piec juz tez stoi w garazu. Na razie tyle.Pozdrawiam!
Komentarze